Prowadzenie biznesu z dziećmi – fakty i mity

Jesteś mamą i zastanawiasz się, czy założyć swój biznes na macierzyńskim albo wychowawczym? Na pewno słyszałaś, że to nic trudnego prowadzić firmę z pociechami u boku, w końcu i tak “siedzisz w domu”.  A już szczególnie biznes online to taka bułka z masłem, trzeba tylko chcieć i dobrze się zorganizować… Czy prowadzenie biznesu z dziećmi zależy tylko od chęci i organizacji?

Powielanie tego stwierdzenia jest szkodliwe


Uważam, że to bardzo krzywdzące stwierdzenie. Dlaczego? Mówię to na podstawie własnych doświadczeń. I doświadczeń innych mam, które poznałam działając na Instagramie, a które też mają małe dzieci i biznesy. Bo problem jest dużo bardziej złożony. Powielanie takich pustych haseł może mieć bardzo negatywne konsekwencje dla mam i ich bliskich. Do tego stopnia, że może wpędzać w poczucie winy, beznadziejności, dawać złudne nadzieje i dużo frustracji. A nawet prowadzić do szybkiego wypalenia zawodowego.

Mama i dziecko przy laptopie

Co jest tego przyczyną, że prowadzenie biznesu z dziećmi jest trudne?

Ile mam, tyle możliwości i ograniczeń w prowadzeniu biznesu. Każda z nich ma inną sytuację rodzinną (wsparcie partnera, dziadków, rodziny), inne zasoby finansowe (możliwość zatrudnienia niani, wysłania dzieci do placówek), inne dzieci (jedne są mamozami, drugie samodzielne, chorowite i bardziej odporne), inne doświadczenie (czy możesz zacząć od razu, czy musisz się np. dokształcić albo zainwestować na start w produkcję). Nie bez znaczenia jest też ilość posiadanych pociech, ich wiek czy różnice wieku między rodzeństwem. Jest tu tak wiele zmiennych, że przy odpowiedniej kumulacji zdarzeń, nawet najlepsze chęci i perfekcyjna organizacja mogą nic nie dać.

Jak wyglądała moja historia?

Otworzyłam swoją firmę na 2. macierzyńskim, kiedy młodszy synek miał 11 m-cy, to był poczatek maja 2021 roku. Miałam jeszcze zaległy urlop i w perspektywie powrót w połowie sierpnia na etat. Ktoś pewnie powie – czemu tak późno? I tu właśnie wchodzi jeden z tych czynników, jakim jest temperament i charakter mojego drugiego dziecka. Przy nim nie byłam w stanie nawet jeść spokojnie. A co dopiero mówić o pracy. Dopiero, gdy zaczął bez problemu zostawać na kilka godzin u dziadków (czyli przestałam karmić piersią w ciągu dnia), mogłam mieć przestrzeń na działania.

Przygotowywałam się wcześniej, skończyłam program Dochodowa Firma od Ewy Gadomskiej. Dzięki temu wystartowałam ze skonsultowanym pomysłem, umówionymi klientkami, a pierwszą fakturę wystawiłam po tygodniu od otwarcia firmy. Świadczyłam usługi wsparcia biznesów online (projektowanie stron www, marketing, wdrażanie newsletterów). Bazowałam na swojej wiedzy i 10-letnim doświadczeniu w marketingu internetowym. Za to barierą wejścia był dla mnie choćby zakup sprzętu do pracy, na który musiałam wziąć kredyt (kupić na raty). Miałam jednak co miesiąc wypłatę (najpierw zasiłek macierzyński, potem wynagrodzenie z etatu). Mogłam wystartować spokojnie, pracować mniej na początku i z czasem powiększać ofertę i ilość godzin poświęcanych na pracę.

Mama pracuje razem z dzieckiem

Jak to jest z tymi chęciami?

Bez chęci i organizacji nie da się skutecznie prowadzić biznesu na dłuższą metę, nie ważne czy z dziećmi na pokładzie, czy bez nich. Ważne, by mieć strategię, plany działania, harmonogramy treści czy kampanii sprzedażowych. Ale! Prowadząc firmę z dziećmi trzeba pamiętać, że jest więcej zmiennych, które mogą nam popsuć plany. Choroby (nie tylko dzieci, ale też ich opiekunów, nas rodziców), zamknięte placówki, zmęczenie, więcej stresu, to wszystko wpływa też na biznes. Dlatego warto podejść do planowania działań z większymi buforami bezpieczeństwa.

A jak jest teraz u mnie, gdy firma właśnie skończyła 10 miesięcy? Nie będę owijać w bawełnę – ciężko! Bo choroby, wcześniej kwarantanny, odejście z etatu, dużo pracy, zmęczenie, wypalenie, szukanie nowych pomysłów, dwa kroki do przodu, jeden wstecz, jeden w bok. Nic nie jest czarno-białe, to bardziej odcienie szarości. Jednak możliwość ułożenia pracy pod siebie i swoje możliwości to ogromna zaleta. Muszę w środku dnia iść z dzieckiem do lekarza? Nie ma problemu, po prostu idę, nie muszę się nikomu tłumaczyć i pytać o zgodę. Jedyne, co mnie ogranicza, to umówione przez klientki konsultacje o określonych godzinach.

Jak ułatwić sobie prowadzenie biznesu z dziećmi?

Co można usprawnić, żeby biznes z dziećmi nie był tak trudny? Podeszłabym do tego dwutorowo i podzieliła działania na 2 obszary. W jednym skupiłabym się na całym ekosystemie, który rozwija się wokół dzieci, czyli ustaleniu na początek:

  • ile godzin dziennie możesz pracować i w jakich godzinach jesteś niedostępna
  • jak podzielić różne obowiązki (gotowanie, sprzątanie, zakupy, pranie itp.), które wcześniej były bardziej na Twojej głowie, bo i tak “siedziałaś w domu”. Czas na biznes trzeba skądś wykroić.
  • kto zajmie się dziećmi, gdy będziesz pracować? Czy praca będzie z nimi w domu, np. tylko podczas drzemek, czy będzie ktoś na miejscu do pomocy, czy może będą poza domem?
  • co w sytuacji, gdy dziecko jest chore? Kto się będzie nim zajmował?
  • czy biznes będzie Twoim jedynym źródłem dochodu, czy możesz sobie pozwolić na stopniowe działanie?
  • czy będziesz pracować z domu, czy poza nim?

Gdy mamy już ustalone wszystkie warunki, to warto pomyśleć o usprawnieniach w samym biznesie:

  • w jakim modelu będziesz działać? Online? Offline? Łączonym?
  • czy musisz wszystko robić sama, czy masz środki, aby delegować. Możesz zlecić wykonanie strony www, ogólnie wsparcie techniczne, pomoc asystentki, prowadzenie mediów społecznościowych.
  • co będziesz sprzedawać? Pamiętaj, że sprzedaż jest w każdym biznesie 😉 Czy to będą produkty (elektroniczne, fizyczne, kto je będzie wykonywał?) czy usługi (online czy stacjonarne?)?
  • zadbaj o automatyzację wszystkiego, co tylko się da. To może być sprzedaż, faktury, wysyłki, umawianie spotkań. Przy dziecku każda minuta jest cenna i warto przeznaczyć ją na te działania, z których masz bezpośredni zysk.
  • czy możesz skalować biznes, czy zarabiasz tylko wymieniając czas pracy na pieniądze?

Podsumowanie

Jak widzisz, biznes z dziećmi to przede wszystkim dobra organizacja plus danie sobie przestrzeni na różne awarie, a także ustalenie wielu rzeczy już na starcie. Potem za to bardziej przypomina ciągłe żonglowanie wieloma piłeczkami i weryfikowanie, ile z nich danego dnia można wykorzystać. Nie zawsze będzie tak, że wszystkie znajdą się w górze, ale dając sobie na to przyzwolenie, można prowadzić biznes z dziećmi z radością i satysfakcją.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w technicznych lub marketingowych aspektach swojego biznesu, umów się ze mną na bezpłatną konsultację i wspólnie ustalimy, jak mogę wesprzeć Twój biznes.